- lakier Golden Rose Holiday 51 - aka Księżycowy Piach
- lakier Golden Rose Rich Color 50 - aka Arbuzowy Koktajl
Poniżej możecie podziwiać efekty spotkania obu panów.
Obaj panowie zostali nałożeni w trzech warstwach. W przypadku pana Piacha było to bardzo cienkie warstwy żeby ładnie wysechł. Ogólnie jestem pod wrażeniem pana Piacha jak i jego kuzynów.
Co do pana Arbuza mam pewne zastrzeżenia: pan Arbuz lubi smużyć i na pędzelek nabiera się zbyt dużo lakieru jak dla mnie. Taki ładny a taki kapryśny. Nieładnie.
Spróbowałam się wziąć za skórki i chyba wzięłam się trochę za bardzo, ponieważ te u lewej ręki mnie trochę bolą. Widzę postępy, ale bitwy jeszcze nie wygrałam :P
Tak gratisowo dorzucę Wam piosenkę w której jestem zakochana (aż od wczoraj).
Piachowy szał też Was dorwał czy pozostajecie sceptyczne?
Jakie kolory nosicie najchętniej na paznokciach latem?







